Magiera & LA, Pezet, Flexxip - Oczy otwarte

Ref: x2
Oczy otwarte mamy
Siłę jak Kartel mamy
Bo wielu ludzi chce
Chce naszej klęski ale nie damy się, wierz mi

[Pezet]
Pezet banitą jak Carlito, Flexxip amigos
Klatki Lastrico nasz kapitol, chuj z Lalamido
Nasz rap paliwo a twój, twój papka jak bebiko
Jestem jak Idol, ty mały jak Danny DeVito
Rap pod Egidą słyszysz na koncercie rezonans
Hola hola co mówisz o naszych personach
O naszych stylach do dźwieku naszych sylab
Chcesz naszej klęski bo nasz rap to filar
Dziś popijam "Pasole" jutro bedzie Moet, chwytasz moment
Myślisz że nas niszczysz a nas leczysz jak aloes
Pluję na ciebie sprawdź to mój rap miasto moje
To jest do życia paszport co jest ej
To jest jak wiara w boga, chcesz mojej klęski
Bo wiesz co twoja niunia pisze na swoich blogach
Pezet to "Mister Lover" pezet jak Humprey Bogart
Śilni jak kartel hip hop naszego losu kowal
Przetrwamy bo każdy z nas wkłada w to serce
Pezet, Mes, Blef Tres Deliqentes

Ref.

[Blef]
Czas - tu tkwi szkopuł
Gdy wszyscy walczą o pozycję jak Cubasa jak Sangoku
Większość jeszcze jak Bas Stąpa
Blef już wyżej jak sopran mówi
Wydajność jak ...... popraw
Popularność rośnie jak Ophra
Winphrey w tobie gorycz jak toniku Kinley
Do zawodników, mało przetrwa
Ta krótka lista a podpisany Shindler
Same szwindle z twojej strony to tylko impuls
Dla mojego słów sprintu teraz puenta
Twoją zazdrość wlewam w siebie
Zzieleniała w synku
Terpapeuta, nazwa: Emil Blef flexxip
Zabieg eutanazja, cały w spazmach, mazgaj
Co uwieram cię jak drzazga?
Zagraj w czasach, kiedy każdy chce być graczem
Masz tremę to dobrze bo ja bede trenerem

Ref.

[Mes]
To Ten Typ Mes To Mes Typ
Ja robię tu rap zeby rozjebać festyn
Testy zdałem zanim tu wpadłem już to powiedziałem
Sram na soft i hardware
Zagrywka czysta a ja stawiam na rap
Żeby jakiś pismak puszczał pawia na rap
Zastanawia mnie fakt jak on gra w ten deseń
Ja tu chcę przyspieszać on być ABS-em
Chcesz pogadaj z Mesem patrz zwykły chłopak
Tylko wkurwia się kiedy ktoś chcę go dopaść
Raczej Slim Shady niż Portorykańczyk
Chcę grać z nią rap pić porto i tańczyć
To słowo trze by cele: nie masz potrzeb
Wierzę że dotrze i chcę żebyś odszedł
Moja natura mówi sprytnie spierdalaj
Ale cenzura wytnie to więc mówię nara
Rób nagrania nie brukowce nie bądź spiskowcem
Nabijaj tuby full towcem
I zrozum te poglądy bez zbędniej dumy
Ja mam otwarte oczy ty miej otwarty umysł

Ja robię rap tu nie od dziś
Ja robię rap tu nie od dziś
Więc pierdole wszystkich którzy
Najpierw pokazuja nam szacunek potem klną /x2

[Pezet]
Yo! robię rap nie od dziś dzieciaku sprawdź to
Robie rap tutaj z Mesem z Blefem z Magiera z Lascą
Człowieku
Tych którzy klną na nas, rozumiesz?
Ten patos jak mój ziom Mes mam ich w d..
Robimy ten rap od lat sprawdź to sprawdź to aha
Sprawdź to

# Posté le mardi 03 octobre 2006 17:48

Modifié le mercredi 20 décembre 2006 02:02

Peja-Slums Attack - Co Cię Boli !


Znasz mnie lepiej niż ja siebie?
Widziałeś mnie na glebie?
Znasz upadek i cierpienie?
Znasz każde wydarzenie?
Które miało wpływ na mnie?
Znasz mnie lepiej niż ja klaunie? (kłamiesz)
Chcesz by twa wyobraźnia mogła cię oszukać
Znać P to sztuka wystarczy P posłuchać
Przeczytać jeden wywiad porozmawiać prywatnie
P nie chce się zwierzać
A to kurwa nie ładnie
P nie robi uczciwie
P bankowo nadal kradnie
Nie ważne że robota jest trudna
Nie ogarnę tego wszystkiego naraz
Nie wyrobie się zaraz
Nie lubisz bakterii
Bo mnie nie znasz nie od dzisiaj
Wiem że w tobie Rychu Peja nie znajdzie kibica
Jak mnie to nie zachwyca
Śmieszą teorie mętu
Ty znasz Rycha Peję
Już na samym wyjściu
Ma być struty bo zarzuty
Które padną są prawdą
Gadaj zdrów wiem kim jestem
Więc złoczyńcy odpadną
Za dobrze nie życzę
Wypierdalaj, nie krzyczę
Spokojnie na tym bicie
Ze słowami w zeszycie
Opowiadam jak widzicie
Rycha Peję ja się śmieję
W niekorzystnym świetle
Stawiać chcą poryte dekle
Żal ci dupę ściska
Tylko na tym znasz się biegle
Wbijać szpilki głodne wilki
Chcące pożreć Okuckiego
Weź odpierdol się od niego
A nie będzie boju tego...
Odpierdol się od niego, nie będzie boju tego..

Ref.
Co cię boli
Czy aż tak cię to boli
Że Rychu Peja ma szanse
Dziś uczciwie zarobić?
Przyjemne z pożytecznym
Pasja życiowa rap
Ja za ciebie nic nie zrobię
A ty dziobem kłap kłap
Nierobie pierdolony
Zawistny Polaku
Zacznij zmieniać swoje życie
Jak nie chcesz żreć ochłapów
Zrób coś! Słyszysz? Zacznij żyć własnym życiem
Kłapnij jeszcze raz usłyszysz o tym na płycie
(Hej! Wy! Wy! Oni!)
(Co was boli co was co was boli
Co was kurwy boli)

Zauważasz sprzedaż płyt
Nie widzisz potu na skroni
Widzisz w koło wielu ludzi
P sam się musi chronić
Sam się musi bronić
Sam muzykę robić
Nikomu się nie żalić
Tylko dbać o swój interes
A czy wiesz że rap nim nie jest?
Nie wiesz przecież znasz mnie
Spytaj czego nie słyszałem
Znajdź taką płytę
Znam całą klasykę
Zbyt długo w tym siedzę
Ty z mamusią przy obiedzie
A ja w sklepie hajs ostatni
Na oryginał CD'ek
Punkt dodatni
Śmiejesz się zgadnij
Kto się będzie śmiał ostatni
Śmiejesz się zgadnij
Śmiejesz się zgadnij
Gdzie prawdziwi słuchacze
Te twardziel co masz pod maską?
Zapierdolę ci gonga
Jak Planet [?] Z Rasco
Dla skurwysynów fiasko
Ku uciesze ich lasek
Każda z nich z bajecznym tyłkiem
Zgrabną nóżką na obcasie
Węszy kasę szczerzy zęby
Kocha w Peji się wdzięczy
Chcecie dupeczki bym waszych fake'ów wyręczył
Pozdrawiam kozaków
Na majkach niszczących łachów
Zniechęcajmy ich do rapu
Zniechęcajmy.. Zniechęcajmy...
Wtedy jeszcze bardziej będą nienawidzić
Tych wszystkich którym się udało przebić
Lirycznie robią wszystkich
Chcesz się wybić dla korzyści?
Jesteś bez szans
Bez styl ma ten sam
Nie zbiedniej jak Greg Nice
Nie wiesz kto to taki?
No to nie rób se jaj
Za brak podstawowej wiedzy
Weźmiesz szajs a nie hajs
Bo to Rycha postulat
Nie ma się co rozczulać
Jak z faktu że Swayze zapuszkował Ja Rule'a
Jak z faktu że Swayze zapuszkował Ja Rule'a

Ref.
Co cię boli
Czy aż tak cię to boli
Że Rychu Peja ma szanse
Dziś uczciwie zarobić?
Przyjemne z pożytecznym
Pasja życiowa rap
Ja za ciebie nic nie zrobię
A ty dziobem kłap kłap
Nierobie pierdolony
Zawistny Polaku
Zacznij zmieniać swoje życie
Jak nie chcesz żreć ochłapów
Zrób coś! Słyszysz? Zacznij żyć własnym życiem
Kłapnij jeszcze raz usłyszysz o tym na płycie

To mój rap...
To moja rzeczywistość...
Jakie życie, taki rap...
W nim zawarte jest wszystko...
Więc weź to wreszcie pojmij..
Jarzysz? Jarzysz? Kurwa jarzysz? [x2]

# Posté le mardi 03 octobre 2006 17:04

Modifié le mercredi 20 décembre 2006 02:01

Pezet - Bez Twarzy [ Kociołek RMX ]


Ref.:

[Pezet]
Czasem myślę, że nie wygrałem
Czasem myślę, że były plamy
Ale wiem, że to wszystko dla nich
A dla mnie tylko ten marzeń świat
Czasem myślę, że nie wygrałem
Samochody, ciuchy marki Armani
Czy rzeczywiście to wszystko dla nich
A ja tylko bez twarzy tak

Całkiem incognito, niech sobie kartel weźmie handel
Gdzieś znikło wszystko i tylko ja ze swoim funkiem
Jak szare myszki mam swoją maskę tak jak Ipkis
Soundblaster, bity, ten świat to sajens fiction
Ja człowiek bez twarzy, już nikt mnie nie namierza
Stopieni jak parmezan, dziś odmieni ich amnezja
Nie myślę o kamerach, reklamowych banerach
Kariera w tym przemyśle z precyzją sapera ją niszczę
Pezet to zwykły chłystek, to pisklę wśród orłów
Nie walczę z błyskiem istnień, za dużo tu sztormów
I choć dni się dłużą ja ciągle jestem zwykły
Sam ciągnę swoje nitki spokojnie
Problemy znikły, sam żyje skromnie
Jestem nieznany dla nich
Na życia plamy mam Vanisch, lecz świat ma wiele granic
Pieprzyć wybranych, niech sobie świecą jak halogen
My tu znikamy, a razem z nami każdy problem, yo

Ref.

# Posté le mardi 12 septembre 2006 11:35

Modifié le mercredi 20 décembre 2006 01:53

WWO - Nie Bój Się Zmiany Na Lepsze (Feat. Soundkail)

(Fu)
Człowiek zdominowany jest przez zło, atmosfera wojny pomiędzy systemami, rządami, a diabeł znowu knuje coś między nami, na planecie Ziemia przetwa ten z układami. France ou Pologne taka sama presja taka sama broń, między nami dłoń, prawdomówność. Widzę spójność, czujność, podstawą tej kombinacji ostrożność, dość. Nie bój się zmiany na lepsze�

Refrain x 2 (Davy)
L'homme, domine par le mal, Athmosphere de guerre entre un etat et une jeunesse antisociale Polska Francja les memes pressions de ceux qui tiennent les rennes Et m'enseignent: pour une vie meilleure ne compte que sur toi meme

(Sokół)
Nie skończy się świat, jeśli ty się skończysz, ale będzie coraz gorzej jeśli sam się pogorszysz. Mówię to do siebie codziennie - będzie lepiej jak na lepsze się zmienię. Ilu klnie, że jest źle i dalej brnie, zwinięte banknoty, sto złotych, dziury dwie, Absolut, XTC, 1, 2, 3 czy to świat jest zły czy ty? Rozejrzyj się co człowiek robi, a teraz spójrz w lustro i to powiedz człowiekowi. Dziecko się rodzi i chłonie cały ten syf zbudowany przez ludzkie dłonie. Później w tym utonie jak nie ma dobrego wzoru, z tv emanuje zło kunsztowne, a tandetnie przedstawiane to co dobre, nie wszystko co ci mówi większość jest mądre. Sam błądzę, chociaż mam swój cel, wiem, wiem być lepszy chcę. Wszystkiego najlepszego dla całego ZIP i ty też trzymaj się.

Refrain x2 (Davy)

(Mehdi)
J'maintiens l'idee qu'la plume reste plus forte que l'epee Dans une voie qui n'est pas la mienne j'persiste a dire amour et paix N'aie pas peur de changer en mieux,vieux ne reste pas mauvais Pour les gens que tu connaissait avant d'apprendre le mal en exces Le respect, c'est tout ce qu'il te restait La famille,les amis a present tout ca c'est en aller Par manque d'amour egoiste que tu n'a pas su leur donner, Pour toi plus facile d'etre hostile que de belles paroles a donner, Abandonne,pour tout recommencer du bon cote , Ca te coute rien d'essayer juste une O D de volonte Depuis la nuit des temps par l'mal l'homme est domine A ce dernier de trouver la faille et de l'eliminer

(Jędker)
Faktycznie tak jest, nie należy bać się zmian, które powodują ran wyleczenie, kwestia spojrzenia i punkt widzenia, to doświadczenie człowieka zmienia na lepsze czy gorsze, nie rozmień się na grosze. Rozwijaj się z dnia na dzień, Boga o to proszę, dążę od pewnego czasu

Refrain 2x (Davy)

(Sokół)
Nie tak szybko, nie tak szybko Jędker

(Jędker)
Wiem, wiem. Nie od razu, nie kwestia momentu, jak inni nie wystrzegłem się błędów, ale staram się naprawiać, coraz mniej czasu by się zastanawiać. Co na sercu leży, dygać nie należy zmiany, czy jesteś zdrowy, czy schorowany, omiń mieliznę, podejmij decyzję, rzuć truciznę, kochaj Ojczyznę choćby nie wiem jak przegnita biurokratyzmem nazywaj idiotyzmem lub utopią. Co zrobisz? To co wszyscy robią?

Refrain 2x (Davy)

# Posté le mardi 12 septembre 2006 10:19

Modifié le mercredi 20 décembre 2006 01:52

Eldo - Te Slowa

[Kupujcie polskie rap płyty]
Ja używam kartki by pokazać swój gniew
Kto inny idzie z Montaną w ręku system zgładzać
W tym mieście jest duża scena w pełni niezależna
Daleka od salonu i koła adoracyjnego piekła
Nic nie widzisz a my na kolejnym koncercie
Mamy gorące przyjęcie, gwiazdy
Tak jest kilka gdzieś tam się zapalają
Widze je co noc one galaktyki układają
Ja jestem zwykłym prostym chłopakiem z pewnym darem
Z życiem wygrałem i całą drogę opisałem
Klik klik to cyka bomba którą odpale
Mała ale skuteczna dobry hip hop ją nazwałem
Kupujcie te płyty bo to wasz wkład
Po to co kochamy naładować mocą od co
Wielu dzieciaków gdyby nie rap
Nie miała by szansy teraz co drugi zamiast szkoły
Łatwiejsze drogi wybiera posłuchaj
Pomimo przywiązania do schodowej klatki i ławki
Każdy ze zdrowym rozsądkiem
Będzie chciał wyrwać się z matni
[...To mikrofon rozpalony rymy i bity
Te rzeczy pokazują mój sens życia...]
Gdy wstanie słońce czas obudzić to miasto
Klik klik klik czas kończyć odliczanie
I wstać nim ten świat nam na łeb spadnie
[Gdy świat nam na łeb spadnie...]
Wielu chciało by ukryć tego istnienie
Zbyć to milczeniem
Dla wielu jesteśmy zwyczajnym zagrożeniem
Czymś niebezpiecznym egzotycznym
Taka liryczna mafia a mnie szlak trafia
Gdy traktują nas jak okazy dzikie
Możesz obejrzeć ale nie podchodź pod szybe
Ignorancja jak wiadomo której źródłem jest niewiedza
Jak możesz wiedzieć jak nie słuchasz
Co jest w naszych sercach
Więc przestań się przypieprzać
Bo klik klik i znikniesz
Z bólem przeszyją cię liryczne kule
Wielu próbuje definicje uknuć na tym
Co opisy socjologiczne mówią o młodych
Lecz co wiecie wielcy docenci
Jak tylko z TV znacie bloki
One są tu i mają mnóstwo dopowiedzenia
Kilkadziesiąt tysięcy odbiorców
Jest głodna suszenia prawdy
Z miejsc gdzie niemal dziewicza puszcza
Wojenne barwy to metafory
Popierajcie polskie rady
Gdy wstanie słońce czas obudzić to miasto
Klik klik klik czas kończyć odliczanie
I wstać nim ten świat nam na łeb spadnie
[Nim tem świat nam na łeb spadnie...]
[...To mikrofon rozpalony rymy i bity
Te rzeczy pokazują mój sens życia..]

# Posté le mardi 12 septembre 2006 07:17

Modifié le mercredi 20 décembre 2006 01:50